Jak antybiotyki zabijają bakterie
Najczęściej przepisywanymi na świecie lekami są antybiotyki, których nazwa -jak na ironię - oznacza "przeciwko życiu". Leczą choroby, których ofiarą, zaledwie pięćdziesiąt lat temu, padały dziesiątki tysięcy ludzi rocznie. Podczas pierwszej wojny światowej wielu żołnierzy zmarło po zainfekowaniu ran lub z powodu dyzenterii (czerwonki). Znany był wówczas zaledwie jeden specyfik, który atakował bakterie -związek arsenu, salwarsan, stosowany w leczeniu syfilisu (kiły). Antybiotyki zostały odkryte w 1929 roku, kiedy naukowiec brytyjski, Alexander Fleming zaobserwował, że bakterie hodowane w szklanym naczynku przestały się namnażać, gdy zaatakowała je pleśń zwana pędzlakiem (Penicil-lium). Fleming stwierdził jej niszczącą siłę, lecz nie zdołał dalej posunąć badań. Dopiero w 1938 roku dwaj naukowcy pracujący w Oxfordzie, niemiecki biochemik Ernst Chain i australijski patolog Howard Florey, zainteresowali się odkryciem Fleminga. Dwa lata później otrzymali pierwszą penicylinę. Pacjentem, któremu po raz pierwszy zaapliko-wano ten antybiotyk, był policjant z poważną infekcją bakteryjną, która zaatakowała jego mózg i płuca. Stan jego zdrowia zaczął się polepszać w zdumiewającym tempie, ale nie starczyło antybiotyku na kontynuację terapii i po miesiącu pacjent zmarł. W 1940 roku, gdy obawiano się inwazji Niemiec na Wielką Brytanię, Florey i Chain zrobili sobie rozmazy hodowli Penicillium na wewnętrznych stronach swoich płaszczy, aby na wypadek nagłej ewakuacji każdy z nich mógł kontynuować badania w innym miejscu.